| Poprzednia rewizja po obu stronachPoprzednia wersja | |
| mila [2026/03/24 09:00] – gerion | mila [2026/04/06 13:04] (aktualna) – gerion |
|---|
| {{:mila.png?direct&200 |}}Zielarka Mila urodziła się w Strzegomiu około 1160 roku w rodzinie ubogiego kmiecia, który dorabiał służąc w kasztelanii książęcej za woźnicę. Od najmłodszych lat Mila miała smykałkę do ziół i matka wysłała ją by służyła, pomagała i uczyła się u mądrej Nawoi. | {{:mila.png?direct&200 |}}Zielarka Mila urodziła się w Strzegomiu około 1160 roku w rodzinie ubogiego kmiecia, który dorabiał służąc w kasztelanii książęcej za woźnicę. Od najmłodszych lat Mila miała smykałkę do ziół i matka wysłała ją by służyła, pomagała i uczyła się u mądrej Nawoi. |
| |
| W latach młodości uchodziła za urodziwą, była nawet po zrękowinach z pewnym kawalerem ze Świdnicy. Ale zły los sprawił, że chłopak zginął walcząc z Czechami. Odtąd - po odchorowaniu żałoby - całkowicie poświęciła się swojej pracy. W owym czasie Joannici zadomawiali się w Strzegomiu, więc ludzie z nadzieją wyglądali budowy szpitala i ratunku u zakonników. Mimo to Nawoja i Mila były jedynymi akuszerkami w okolicy i przez ich wprawne ręce przewinęła się większość nowo narodzonych niemowląt. | {{ :mila_24.png?200|}}W latach młodości uchodziła za urodziwą, była nawet po zrękowinach z pewnym kawalerem ze Świdnicy. Ale zły los sprawił, że chłopak zginął walcząc z Czechami. Odtąd - po odchorowaniu żałoby - całkowicie poświęciła się swojej pracy. W owym czasie Joannici zadomawiali się w Strzegomiu, więc ludzie z nadzieją wyglądali budowy szpitala i ratunku u zakonników. Mimo to Nawoja i Mila były jedynymi akuszerkami w okolicy i przez ich wprawne ręce przewinęła się większość nowo narodzonych niemowląt. |
| |
| Po śmierci Nawoi, Mila wprowadziła się do jej chaty, na skarpie nad Strzegomką, z dala od zabudowy grodu i murów komturii. Odziedziczyła po niej również czarną kotkę, która zwała się Żywia. Uroda Mili przeminęła, ale wiedza o ziołach i uzdrawianiu z roku na rok była coraz większa. | Po śmierci Nawoi, Mila wprowadziła się do jej chaty, na skarpie nad Strzegomką, z dala od zabudowy grodu i murów komturii. Odziedziczyła po niej również czarną kotkę, która zwała się Żywia. Uroda Mili przeminęła, ale wiedza o ziołach i uzdrawianiu z roku na rok była coraz większa. |
| |
| Półtora dekady spokojnie prowadziła swoją działalność, ciesząc się dobrą renomą wśród strzegomskich kobiet i w okolicznych grodach (Jaworze, Świdnicy, Waldenburgu). Jednakże obecność Joannitów w Strzegomiu coraz bardziej miała wpływ na lokalną ludność i spychała Milę na margines, rzucając na nią coraz silniejszy cień powiązań z bezbożnymi praktykami. Nawet jej dobre relacje z komesem Strzegomskim i aktywna pomoc dla załogi kasztelu nie zdały się na wiele. Pod osłoną nocy, pod koniec września 1224 roku, oddział braci służebnych pod dowództwem brata Engelberta otoczył chatę Mili na skarpie. Wyważono drzwi, a gdy kotka zaatakowała jednego z braci, wydrapując mu oczy (co uznano za „nieludzką furię bestii”), podłożono ogień pod strzechę. Mila zdołała uciec w stronę rzeki(ratując też kotkę), ale jej chata spłonęła doszczętnie. Oficjalnie Joannici ogłosili, że zniszczyli gniazdo ferryckich guseł. Zielarka uciekła do Jaroszowa, a potem do leśnej osady pod Sigensbergiem. Borys i Dargaude tam ją odnaleźli i odeskortowali do Alba Amnis, gdzie Ambroż przyjął ją do grona czeladzi jako uzdrowicielkę. | {{:mila_40.png?200 |}}Półtora dekady spokojnie prowadziła swoją działalność, ciesząc się dobrą renomą wśród strzegomskich kobiet i w okolicznych grodach (Jaworze, Świdnicy, Waldenburgu). Jednakże obecność Joannitów w Strzegomiu coraz bardziej miała wpływ na lokalną ludność i spychała Milę na margines, rzucając na nią coraz silniejszy cień powiązań z bezbożnymi praktykami. Nawet jej dobre relacje z komesem Strzegomskim i aktywna pomoc dla załogi kasztelu nie zdały się na wiele. Pod osłoną nocy, pod koniec września 1224 roku, oddział braci służebnych pod dowództwem brata Engelberta otoczył chatę Mili na skarpie. Wyważono drzwi, a gdy kotka zaatakowała jednego z braci, wydrapując mu oczy (co uznano za „nieludzką furię bestii”), podłożono ogień pod strzechę. Mila zdołała uciec w stronę rzeki(ratując też kotkę), ale jej chata spłonęła doszczętnie. Oficjalnie Joannici ogłosili, że zniszczyli gniazdo ferryckich guseł. Zielarka uciekła do Jaroszowa, a potem do leśnej osady pod Sigensbergiem. Borys i Dargaude tam ją odnaleźli i odeskortowali do Alba Amnis, gdzie Ambroż przyjął ją do grona czeladzi jako uzdrowicielkę. |
| |
| ===Rola/Funkcja=== | ===Rola/Funkcja=== |