1221 Grudzień
Princepsie Ambrożu
Zgromadzenie Fengheld nie zapomina o swoich zainteresowaniach, choć muszę przyznać, że w tej chwili niewielu w Trybunale Reńskim w ogóle wie o Waszym istnieniu. Możecie uznać to za szczęście, ale także za ostrzeżenie – bo w takich sprawach niewiedza nie trwa wiecznie. W mijającym roku odbył się Trybunał Reński i choć Wasze imię nie padło na forum, pojawiły się pytania o 'zachodnie granice Trybunału Nowogrodzkiego' i 'dziwne ruchy na rubieżach Rzeszy'.„ „Durenmar nie zajęło stanowiska – jeszcze. Niektórym wystarczy jednak samo Wasze istnienie, by uznać to za naruszenie praw Trybunału Nowogrodzkiego. Jeśli tamtejsi magowie zaczną naciskać, prędzej czy później ich żądania dotrą i do nas. Wtedy Fengheld nie będzie mogło Wam pomóc, jeśli wcześniej sami nie określicie, kim jesteście. Nie musicie podejmować decyzji pochopnie, ale nie sądzę, byście mogli pozostawać w cieniu przez kolejne lata. Jeśli chcecie uniknąć ryzyka, możecie zadeklarować przynależność do Trybunału Reńskiego. Wtedy, jeśli kiedykolwiek ktoś podważy Wasze istnienie, będziemy mieli podstawy, by Was bronić. Macie czas do wiosny. Jeśli nie otrzymam odpowiedzi, uznam, że wybraliście własną drogę – ale czy nie lepiej mieć wybór, zanim zostanie on narzucony?
1222 Lipiec
Do uczonego i wielce poważanego Arnolda,
członka zgromadzenia Fengheld,
Długo zwlekałem z odpowiedzią na Twój list, nie z braku szacunku czy
chęci, lecz z powodu licznych obowiązków, jakie spadły na me barki.
Zgromadzenie nasze nie próżnuje – czas ostatni obfitował w badania,
których istoty i wyników, jak sądzę, nie muszę Ci wyjaśniać w tym
miejscu. Wiedz jednak, że wszelkie zwłoki nie były zamierzone, a mój
list jest wyrazem niezmiennej pamięci i troski o nasze wzajemne stosunki.
Co do sprawy, o której pisałeś, wiedz, że Alba Amnis nie podjęło jeszcze
ostatecznej decyzji dotyczącej wyboru Trybunału do którego się
przyłączymy. Rozważamy obie możliwości z należytą rozwagą, jak przystoi
naszemu Zgromadzeniu. Jednak, jak z pewnością dostrzegasz, bliskie nam
są prawa i porządek Trybunału Reńskiego, a związki nasze z ziemiami na
zachód od Odry czynią tę ścieżkę bardziej naturalną. Niemniej, żadna
uchwała w tej sprawie jeszcze nie zapadła, a sądzę, iż do następnego
trybunału mamy czas, by uczynić to w sposób właściwy i zgodny z dobrem
naszej wspólnoty.
Z tego powodu, gdy nadejdzie godzina decyzji, mam nadzieję, że mogę
liczyć na Twoje słowo i poparcie zgromadzenia Fengheld. Wiem bowiem, iż
w sprawach takich nie tylko formalna zgoda, ale i życzliwość bratnich
zgromadzeń ma swą wagę. Jeśli nasz wybór ostatecznie padnie na Trybunał
Reński, sądzę, że współpraca nasza może przynieść wiele pożytku obu stronom.
Niech Twoje dni wypełnia mądrość i roztropność, a niech nasze rozmowy w
przyszłości zaowocują zgodą i obopólną korzyścią.
Z wyrazami szacunku i pamięci,
Ambroż z Świdnicy,
Princeps Alba Amnis
Zgromadzenie Fengheld, luty 1224 r.
Szlachetny Princepsie Ambrożu,
Piszę te słowa z nadzieją, że lato w Twojej dolinie upływa pod znakiem pomyślnych badań.
Pamiętając nasze wcześniejsze rozmowy o niepewnym statusie prawnym Alba Amnis na pograniczu pragnę zaproponować Ci spotkanie w mniej formalnych okolicznościach. Zapraszam Cię serdecznie na zimowy pobyt do Lusatii, naszego Domu Filialnego nad zakolem rzeki Szprewy. Miejsce to, położone zaledwie dziesięć mil od granicy, oferuje spokój i odosobnienie, których tak bardzo potrzebujemy, by w obliczu nadchodzącego Wielkiego Trybunału w 1228 roku rozważyć korzyści płynące z opieki Trybunału Reńskiego.
Nie obawiaj się o brak prywatności czy naukowe rozproszenia – nasza sodalis Odorpes, jedyna stała mieszkanka tego miejsca, zwykła zapadać w sen zimowy w swojej postaci zwierzęcej, co uczyni mury Lusatii niemal pustymi i idealnymi na nasze dyskretne narady.
Niech mądrość Hermesa prowadzi Twoje kroki ku właściwym decyzjom.
Z braterskim pozdrowieniem,
Arnold z Fengheld, Trybunał Reński
Fengheld, w miesiącu styczniu Roku Pańskiego 1225
Wielce Szanowny Princepsie Ambrożu,
Piszę te słowa w czasie, gdy mrozy wzięły w okowy rzeki i strumienie, mając nadzieję, iż mury Waszego Zgromadzenia dają Wam i Waszym sodales należyte schronienie przed zimnem i śniegiem. Choć dzieli nas dystans wielu mil, oczy i uszy Fengheld sięgają daleko, a obowiązek dbania o czystość naszych szeregów nie zna spoczynku.
Zmuszony jestem przekazać Wam wieści mroczne, które kładą się cieniem na honorze jednego z naszych domów filialnych. Oto mag imieniem Ulfrik, niegdyś obiecujący adept sztuk niszczycielskich, dopuścił się zbrodni, których Kodeks Hermesa nie może puścić płazem. Uległ on podszeptom pychy i ambicji, szukając potęgi poza granicami dopuszczalnej teorii, co rzuciło go w objęcia sił, o których mędrcy wolą milczeć.
Gdy w zeszłym roku Quaesitores Trybunału Reńskiego ogłosili przeciwko niemu procedurę Łowów, ten nieszczęsny renegat, miast poddać się sprawiedliwości, wybrał drogę krwi. Uciekając przez ziemie Marchii Miśnieńskiej, Ulfrik zastawił pułapkę na ścigających go sodales. Z głębokim żalem donoszę, iż z jego ręki padło trzech magów Zakonu, których życie zostało przerwane w sposób brutalny i urągający wszelkiej etyce.
Nasze źródła i zwiadowcy Vexillatio donoszą, iż Ulfrik, pędzony strachem i nienawiścią, przekroczył granice Śląska jeszcze przed nadejściem pierwszych śniegów minionej zimy. Jest mężem niezwykle niebezpiecznym, biegłym w magii ognia i destrukcji, a jego desperacja czyni go nieprzewidywalnym.
Princepsie Ambrożu, strzeżcie swoich granic i miejcie oczy otwarte na wszelkie przejawy obcej magii w Waszej okolicy. Ulfrik jest teraz Wyklętym, pozbawionym ochrony Kodeksu, a każdy mag ma obowiązek go pochwycić lub zgładzić. Obawiam się jednak, iż Zgromadzenie tak młode i nieokrzepłe jak Alba Amnis, pozbawione jeszcze formalnego uznania i wsparcia potężnych sojuszników - jakim Fengheld zawsze mogłoby się okazać - może stać się dla takiego drapieżcy łakomym kąskiem.
Niech mądrość Bonisagusa prowadzi Wasze kroki, a roztropność niechaj będzie Waszą tarczą. Jeśli cień Ulfrika padnie na Waszą dolinę, wiedzcie, iż Fengheld bacznie obserwuje, jak poradzicie sobie z tym wyzwaniem.
Z niezmiennym szacunkiem i przestrogą,
Arnold z Fengheld Członek Rady Zgromadzenia Fengheld