Ruprecht de Solange – mag Domu Tremere, dowódca zbrojnego ramienia Zgromadzenia w Łęczycy, liczący 69 lat. Dzięki eliksirowi długowieczności wygląda na góra 50 lat. Jest dawnym francuskim szlachcicem, który około 1184 roku porzucił słoneczną ojczyznę, szukając na dzikich słowiańskich rubieżach „odpowiedniej areny do hartowania swej woli”. Ruprecht uosabia surowy, militarny etos swojego Domu, widząc w Zakonie Hermesa nie tylko wspólnotę uczonych, ale przede wszystkim hierarchiczną armię, w której siła charakteru i kunszt wojenny są najwyższymi cnotami.
Ruprecht pełni funkcję dowódcy potężnego turbu Łęczycy, liczącego 150 grogów. To on odpowiada za dyscyplinę w zamku, stan fortyfikacji oraz gotowość do odparcia najazdów magów z Trybunału Reńskiego. W strukturach Domu Tremere jest magiem w pełni suwerennym – odzyskał swoje sigillum od mistrza około 1209 roku. Jego ambicją jest narzucenie Łęczycy żelaznej dyscypliny, co jednak pozostaje w sferze marzeń, dopóki nie zdoła pokonać Franii Popowicz w certámen. Obecnie poświęca czas na szkolenie swojego jedynego ucznia, Janka.
Ruprecht traktuje Alba Amnis z nieskrywaną pogardą, widząc w ich działaniach „słabość ukrytą pod jedwabiami dyplomacji”. Incydent na uczcie zimą 1224, podczas którego Ambroż uniknął pojedynku, powołując się na bycie „niegodnym przeciwnikiem”, jedynie utwierdził Ruprechta w przekonaniu, że Princeps ze Śląska to człowiek pozbawiony honoru i „pazurów”. Dla Ruprechta odmowa walki jest dowodem na brak hartu woli, którego tak usilnie szukał u swoich konfratrów. Od tego wydarzenia traktuje gości z Alba Amnis nie jak sodales, lecz jak „uczonych dworzan”, których przetrwanie zależy wyłącznie od łaski silniejszych sąsiadów.
Mimo blisko siedemdziesięciu lat na karku, Ruprecht zachowuje postawę i krzepę czynnego wojownika, co zawdzięcza zarówno rygorystycznemu treningowi, jak i eliksirom długowieczności. Ma surowe, ogorzałe od wiatru rysy twarzy i stalowosiwe włosy, które krótko przycina. Najczęściej występuje w pełnym rynsztunku rycerskim: nosi nienagannie utrzymaną kolczugę, a jego tunika zdobiona jest symbolem Domu Tremere. U boku zawsze nosi długi miecz, który traktuje jako jedyne prawdziwe narzędzie rozstrzygania sporów. Jego spojrzenie jest twarde i oceniające, rzadko łagodniejące, nawet podczas oficjalnych spotkań.
Ruprecht to tradycjonalista i militarysta, który idealizuje postać rycerza-maga jako szczyt cywilizacji. Gardzi retoryką Jerbitonów i „chaosem” Merinitów, wierząc, że tylko hierarchia i siła mogą uchronić Zakon przed upadkiem. Jego głęboka motywacja to pragnienie kontroli i ustanowienia „porządku”, co czyni go naturalnym oponentem dla Stanisława Czeczenki. Czuje się wiecznie niedoceniony i sfrustrowany faktem, że mimo wieku i doświadczenia, wciąż musi ulegać autorytetowi Franii. Jego jedyną słabością jest duma – łatwo go urazić, a każdą próbę uniku dyplomatycznego traktuje jako osobistą zniewagę dla swojego statusu rycerskiego.